Niegdyś byłam istnym chaosem, robiącym wiele szumu wokół siebie, lubiącym głośne i nieprzyzwoite imprezy, dużą ilość alkoholu i innych środków, po których czułam, że żyję. Czasem bywałam zamknięta na cztery spusty sama w swoim pokoju przy towarzystwie miliona świec, czarnej kawie i mocnym papierosie, czytając książkę lub tworząc sztukę. Teraz jestem gdzieś pomiędzy tymi dwoma światami, rozdarta i nie mająca pojęcia, w którą stronę mam się udać. Wieczny burdel na kółkach, który nagminnie mi towarzyszy, nie pozwala mi się dowiedzieć kim tak na prawdę jestem, bo szczerze mówiąc w tej kwestii mam totalną pustkę w głowie.
* * *
To co tu widać jest moją inspiracją jak i zamieszczone pod niektórymi zdjęciami cytaty. //